Stanowski Whisky Blog

Rum #3 – Foursquare 2005 Rum

Kilka słów o degustowanym trunku:

Foursquare 2005 Rum pochodzi z Barbadosu. Produkowana w destylarni Fourqsquare, należącej do rodziny Sealów. Destylarnia jest dość młoda, bo powstała w roku 1992, kiedy to został wykupiony przez wspomniana rodzinę najstarszy budynek na wyspie, który służył jako manufaktura cukru. Sealowie jednak mają dużo dłuższą historię związaną z rumem, melasą i trzciną cukrową, bo sięgającą aż XVII wieku. Od czterech pokoleń handlują wspomnianymi wyrobami, jednak dopiero oficjalnie od roku 1920 założyli oficjalną firmę. 4 pokolenia doświadczeń w tym biznesie doprowadziły do powstania rumów najwyżej jakości.

Foursquare 2005 Rum
Foursquare 2005 Rum

Foursquare 2005 Rum to Single Blened Rum. Co się kryje za tym określeniem? Mianowicie rumy zostały wydestylowane przy użyciu alembików i kolumny destylacyjnej w roku 2005. Z tego powodu właśnie widzimy datę 2005 w nazwie. Następnie dojrzewały przez 12 lat w beczkach po burbonie. Po tym okresie w październiku 2017 roku zostały zestawione razem z mocą beczki, w tym wypadku wynoszącą 59%. Łącznie powstało 12 000 butelek.

Foursquare 2005 Rum
Foursquare 2005 Rum

Nota smakowa:

WZROK: Miedziana.
NOS: Przyprawy, miód, wanilia, trzcina, cynamon, imbir, owoce tropikalne, ananas, goździk.
SMAK: Słodki, miód, przyprawy, cynamon, rodzynki, imbir, cytrusy, ananas.
FINISH: Rozgrzewający, przyprawy, dębina, cytrusy, imbir.
ABV: 59%.
WIEK: 12-letni.
REGION: Barbados.

Foursquare 2005 Rum
Foursquare 2005 Rum

Subiektywnie ode mnie:

Moc zaskakuje, mi wysokiego stężenia nie odczuwa się jej. Co jednak nie powoduje, że ten rum jest łatwy w odbiorze. To trudny rum wymaga trochę czasu i nie jest go łatwo odkryć. Jednak z czasem otwierając kolejne zakamarki w aromacie i smaku, może dać sporo przyjemności. Na pewno nie jest to rum dla początkujących, a zdecydowanie dla osób zaawansowanych. I myślę, że nie jeden fan whisky byłby zachwycony, gdyby dostał porcję w ciemno. Na pewno warty spróbowania!

Cena: 269 PLN

Autor: Rafał Stanowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *