Degustacja #83 – The SINGLETON Sunray

Degustacja #83 – The SINGLETON Sunray

Kilka słów o destylarni:

Dufftown to miasto założone przez hrabiego Jamesa Duffa w 1817 roku. W tym mieście od samego początku destylowano alkohol legalnie jak i nie legalnie. W historii miasta odnotowano nawet fakt że jedna z nielegalnych destylacji dokonywani w budynku aresztu miejskiego tuż pod nosem skarbnika podatkowego 🙂 Obecnie w mieście funkcjonuje 7 destylarni w tym Glenfiddich jak i ceniona przez wielu Mortlach. Nawet wywiązało się ów powiedzenie

„..Rome was built on seven hills,
Dufftown standas on seven stills…”

Destylarnie Dufftown założyli w 1986 roku panowie Peter MacKenzie i Richard. Wykupili oni młyn. Weszli w spółkę z okoliczną farmą z której potem był dostarczany jęczmień. Spółka początkowo nazywała się Dufftown-Glenlivet Distillery. Gorzelnia później zmieniała właścicieli i obecnie należy do Diageo. Co roku destyluje się tu około 5,8 mln litrów alkoholu. Singleton jest obecnie dostępny praktycznie w większości marketów i przez to jest dość popularny. Oczywiście nie ma destylarni pod nazwą Singleton. Diageo dysponuje prawami do nazwy Singleton. Wcześniej whisky o takiej nazwie była produkowana w Auchroisk. Jako że jeśli w nazwie whisky nie ma nazwy destylarni to może ona być produkowana wszędzie i tak Singleton który jest przeznaczony na rynek Europejski jest produkowany w Dufftown, na rynek z Amerykański w GlenDullan a na rynek Azjatycki w GlenOrd.

Kilka słów o degustowany trunku:

Whisky ta zadebiutował w roku 2014. Na etykiecie nie ma określenia wiekowego. Destylat dojrzewa w wyprażonych beczkach po burbonie z dębu amerykańskiego.

WP_20150829_14_55_40_Pro

WP_20150829_14_55_51_Pro

Nota smakowa:

WZROK: Złota
NOS: Słodka, Brzoskwinia, miód, porzeczka, słód, ostra na końcu.
SMAK: Słodka, miód, brzoskwinia, porzeczka
FINISH: Słodka, miód, wanilia, orzechy
ABV: 40%

Nazywam się Rafał Stanowski. Moja przygoda z whisky zaczęła się około 2007 roku od zbierania miniaturek alkoholi – najczęściej 50 ml. Byłem wtedy na pierwszym roku studiów. Oczywiście zdarzało się wtedy z kolegami pijać whisky z colą. Na czwartym roku miałem okazję uczestniczyć w wieczorze szkockim, gdzie nauczyłem się sztuki degustacji. Wtedy to zaczęło we mnie kiełkować zainteresowanie whisky. Po studiach dostałem pracę jako inżynier ds. testowania oprogramowania w branży telekomunikacyjnej, a to już pozwoliło próbować lepszych trunków. Pod koniec 2014 roku postanowiłem założyć blog, aby móc dzielić się moją wiedzą i notami degustacyjnymi. I tak moja przygoda po tym arcyciekawym świecie cały czas trwa do dnia dzisiejszego… Zapraszam do odkrywania whisky ze mną!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *