Degustacja #87 Glenkinchie 12 Years Old

Degustacja #87 Glenkinchie 12 Years Old

Kilka słów o destylarni:

Glenkinche, a w sumie na początku Milton została założona w roku 1825 przez braci Rate. Destylarnia powstał, gdyż bracia mieli spore nadwyżki jęczmienia i postanowili je zagospodarować w postaci wody życia. Sama nazwa nawiązuje do rodziny „de Quincy” będącej w owym czasie właścicielami okolicznych ziem. Sama gorzelnia jest położona w regionie Lowlands, 15 mil na południowy wschód od Edynburga. W 1837 bracia dostali licencje, jednak nazwa Milton Distillery była już w użyciu więc zmienili nazwę na Glenkinche, która funkcjonuje do dziś. W 1853 roku gorzelnia został sprzedana, a nowy właściciel przekształcił ja w tartak i obory dla bydła. Prawie 40 lat później 1890 grupa inwestorów zakupiła budynki i przywróciła destylarnię z powrotem do działania. Atutem destylarni była bliskość do stolicy. W roku 1914 Glenkinche wraz z czterema innymi destylarniami z okręgu Lowlands przekształciło się w Scottish Malt Distillers. W trakcie drugiej wojny światowej była to jedna z nielicznych gorzelni która destylowała w owym czasie. W roku 1968 destylarnia zaprzestała fermentacji własnego słodu, pomieszczenia do tego przeznaczone zamieniono zaś na muzeum malt whisky. W roku 1981 dokonano kolejnych modernizacji. Obecnie potencjał to 3 mln litrów alkoholu rocznie. Destylarnię rocznie odwiedza około 25 tysięcy osób.

Kilka słów o degustowany trunku:
Destylatów dojrzewają minimum 12 lat w tradycyjnych dębowych beczkach typu hogshead po amerykańskim Bourbonie. Część destylatu dojrzewa w beczkach po sherry. Zaś sama whisky za debiutowała w roku 2007, zastępując wersje 10 letnią.

WP_20150829_16_00_29_Pro

WP_20150829_16_00_35_Pro

Nota smakowa:

WZROK: Jasnozłota
NOS: Sodka,delikatna, miód, orzechy, wanilia, zboża
SMAK: Słodka, wanilia, porzeczka, jabłko, zboża
FINISH: Słodka, porzeczka, wanilia,miód
ABV: 43%

Nazywam się Rafał Stanowski. Moja przygoda z whisky zaczęła się około 2007 roku od zbierania miniaturek alkoholi – najczęściej 50 ml. Byłem wtedy na pierwszym roku studiów. Oczywiście zdarzało się wtedy z kolegami pijać whisky z colą. Na czwartym roku miałem okazję uczestniczyć w wieczorze szkockim, gdzie nauczyłem się sztuki degustacji. Wtedy to zaczęło we mnie kiełkować zainteresowanie whisky. Po studiach dostałem pracę jako inżynier ds. testowania oprogramowania w branży telekomunikacyjnej, a to już pozwoliło próbować lepszych trunków. Pod koniec 2014 roku postanowiłem założyć blog, aby móc dzielić się moją wiedzą i notami degustacyjnymi. I tak moja przygoda po tym arcyciekawym świecie cały czas trwa do dnia dzisiejszego… Zapraszam do odkrywania whisky ze mną!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *