Degustacja #295 – Glen Scotia Campbeltown Harbour

Degustacja #295 – Glen Scotia Campbeltown Harbour

Kilka słów o degustowanym trunku:

Glen Scotia Campbeltown Harbour zobaczyłem podczas festiwalu Whisky&Friends 2019 w Warszawie. Trochę zaciekawiony tą pozycją postanowiłem sprawdzić, co się za nią kryje. Na rynku pojawiła się na początku 2018 roku. Wiadomo, że została zestawiona z destylatów, które dojrzewały w beczkach po burbonie pierwszego napełnienia. Jednak producent już tu nie podaje wieku dojrzewania whisky. Wiadomo też, że whisky jest lekko torfowa. Co ciekawe whisky, nie widniej w zakładce „whisky” na stronie destylarni, więc zakładam, że była to limitowana edycja. Whisky jest butelkowana z mocą 40%.

Glen Scotia Campbeltown Harbour
Glen Scotia Campbeltown Harbour

Nota smakowa:

WZROK: Złota
NOS: Słodka, miód, wanilia, torf, sól morska, jabłka, cytrusy.
SMAK: SłSłodka, miód, wanilia, torfm sól morska, jabłka, gruszki, karmel.
FINISH: Słodka, miód, wanilia, jabłka, torf, sól morska.
ABV: 40%
WIEK: Bez okreslenia wieku
REGION: Campbeltown/Szkocja

Glen Scotia Campbeltown Harbour
Glen Scotia Campbeltown Harbour

Subiektywnie ode mnie:

Whisky w założeniu producenta miała odzwierciedlać charakterystyczny styl dla regionu Campbeltown. I myślę, że cel został osiągnięty, za stosunkowo niedużą kwotę dostajemy przyjemną whisky, gdzie dominuje miód, wanilia, jabłka z nutką torfu i soli morskiej. Pije się ją dobrze, nic nie przeszkadza. W mojej opinie, dobra whisky dla fanów lekko torfowych whisky z nutą bryzy morskiej. Jedyne co mnie zastanawia w tej pozycji, to czemu tak mało informacji o niej można znaleźć.

Cena: 139-176 PLN

Można kupić np. tutaj:

Autor: Rafał Stanowski

mmmm

Nazywam się Rafał Stanowski. Moja przygoda z whisky zaczęła się około 2007 roku od zbierania miniaturek alkoholi – najczęściej 50 ml. Byłem wtedy na pierwszym roku studiów. Oczywiście zdarzało się wtedy z kolegami pijać whisky z colą. Na czwartym roku miałem okazję uczestniczyć w wieczorze szkockim, gdzie nauczyłem się sztuki degustacji. Wtedy to zaczęło we mnie kiełkować zainteresowanie whisky. Po studiach dostałem pracę jako inżynier ds. testowania oprogramowania w branży telekomunikacyjnej, a to już pozwoliło próbować lepszych trunków. Pod koniec 2014 roku postanowiłem założyć blog, aby móc dzielić się moją wiedzą i notami degustacyjnymi. I tak moja przygoda po tym arcyciekawym świecie cały czas trwa do dnia dzisiejszego… Zapraszam do odkrywania whisky ze mną!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *