Blended Whisky #30 – Ballantine’s 7 Year Old Bourbon Finish

Blended Whisky #30 – Ballantine’s 7 Year Old Bourbon Finish

Kilka słów o degustowanym trunku:

Ballantine’s 7 Year Old Bourbon Finish to whisky, która pojawiał się w połowie 2020 roku. Whisky jest ogólnie dostępna w sklepach. Sprawdźmy, czy warto po nią sięgnąć?

Ballantine’s 7 Year Old Bourbon Finish
Ballantine’s 7 Year Old Bourbon Finish

Ja Ja butelkę dostałem od Kondrata jednego z „Siedmiu wspaniałych”, czyli 7 Barmanów, którzy promowali ów whisky. Motywem przewodnim kampanii „Siedmiu wspaniałych” był koktajl Old Fashioned bazujący właśnie na 7-letniej Ballantine’s. Czym jest Old Fashioned? To kwoktaj składający się z bourbonu/whisky w ilości 50-60 ml, 10-15 ml syropu cukrowego i kilku kropli angostury, często podawana ze skórką pomarańcza.

Ballantine’s 7 Year Old Bourbon Finish
Zestaw Ballantine’s

Skupmy się jednak na butelce. Ballantine’s 7 Year Old Bourbon Finish, to whisky typu blended, czyli jest zestawiana z whisky single malt (uzyskanych ze słodu jęczmiennego i destylowana w miedzianym alembiku) i grain whisky (uzyskana ze słodu zbożowego i destylowana w kolumnie destylacyjnej), które dojrzewały w dębowych beczkach przez minimum 7 lat. Jednak to, co może najbardziej zaskakiwać to określenie w nazwie „Bourbon Finish”. I tutaj mam jeden wniosek, który bazuje na mojej wiedzy, jednak nie znaczy, że tak musi być, aczkolwiek jest bardzo wysoko prawdopodobny. Beczki po bourbonie przywożone z USA o pojemności 200 l, następnie często rozbierane na klepki i z nich są robione 250-260 l. Whisky do blendów, często dojrzewa w beczkach, które do starzenia były już użyte 2- lub 3-krotnie wcześniej. I mojej perspektywy wygląda, to tak, że w takich „używanych beczkach” whisky dojrzewa, a potem na krótki okres jest przelewana do beczek, które przyszły prosto ze stanów, aby nabrać finalnego aromatu i smaku. Whisky jest sprzedawana w 700 ml butelkach o mocy 40%.

Ballantine’s 7 Year Old Bourbon Finish
Etykieta Ballantine’sa

Nota smakowa:

NOS: Słodki, miód, wanilia, dębina, toffi, orzechy.
SMAK: Słodki, miód, dębi, karmel, orzechy, wanilia, jabłka, gruszka(?).
FINISH: Słodki, dębina.
ABV: 40%
WIEK: 7-letnia
REGION/KRAJ: Szkocja

Subiektywnie ode mnie:

Whisky w zapachu jest słodka, przyjemna jednak ma trochę takiego pazura w postaci zapachu dębiny. Na języku miłe zaskoczenie, bo jest słodko, przyjemnie, pojawia się karmel, orzechy, miód, trochę jabłka i gruszki. Finish jest słodki, po czym po chwili pojawia się już tylko dębina. Finish nie jest długi, nie rozgrzewa, ale za to przyjemny, aczkolwiek można się poczuć przez chwilę, jak by się zjadło do dębową deskę.

Ballantine’s 7 Year Old Bourbon Finish
Degustacja whisky.

Na zdjęciuw zestawie jeszcze była jeszcze butelka z gotowym Old Fashioned, a dokładnie z twistem, co oznacza lekkie odbiegnięcie od tradycyjnej recptury, aby uzyskać nowy smak i aromat. W tym wpadku Kondrad zmieszał Ballantine’s z miodem lipowym, palonym masłem i dorzucił agusturę. Szczerze, ten zestaw u mnie pół roku przeleżał i po tym czasie smakuje dobrze. W zapachu dużo słodyczy, w smaku przyjemny, delikatny, aczkolwiek charakter whisky jets wyczuwalny. Całość bardzo dobrze się pije.

Ballantine’s 7 Year Old Bourbon Finish
Old Fashioned na Ballatine’s

Podsumowując, Ballantine’s 7-letni to whisky, którą można wypić bez większego problemu samą lub dodać kilka kostek lodu. Dobrze nadaje się do domowych koktajli, a jak przyjdzie nam ją zmieszać z colą to też nic się nie stanie. I jeszcze patrząc przez pryzmat cena do jakości, to ona tu dość dobrze się prezentuje. Myślę, że w tej cenie śmiało, można ją kupić.

Cena: 70-85 zł

Można kupić np. tutaj:

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji i noty smakowej. Jeśli Ci się podobała, proszę zaglądaj tu częściej lub na FB czy Instagramie.

Autor: Rafał Stanowski

Nazywam się Rafał Stanowski. Moja przygoda z whisky zaczęła się około 2007 roku od zbierania miniaturek alkoholi – najczęściej 50 ml. Byłem wtedy na pierwszym roku studiów. Oczywiście zdarzało się wtedy z kolegami pijać whisky z colą. Na czwartym roku miałem okazję uczestniczyć w wieczorze szkockim, gdzie nauczyłem się sztuki degustacji. Wtedy to zaczęło we mnie kiełkować zainteresowanie whisky. Po studiach dostałem pracę jako inżynier ds. testowania oprogramowania w branży telekomunikacyjnej, a to już pozwoliło próbować lepszych trunków. Pod koniec 2014 roku postanowiłem założyć blog, aby móc dzielić się moją wiedzą i notami degustacyjnymi. I tak moja przygoda po tym arcyciekawym świecie cały czas trwa do dnia dzisiejszego… Zapraszam do odkrywania whisky ze mną!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *