Poznań Whisky Show 2016 – relacja

Witam

W dniach 2-3 kwietnia uczestniczyłem w pierwszy festiwalu whisky w Poznaniu “Poznań Whisky Show”. Za nim dotarłem na miejsce, po drodze widziałem w mieście wiele słupów obklejonych plakatami reklamującymi to wydarzenie. Na teren festiwalu dotarłem 30 min przed otwarciem i ku mojemu zaskoczeniu, bardzo mało osób było już w godzinie otwarcie, co praktycznie nie zdarza się w przypadku innych festiwali. Po pokazaniu dostałem szkło degustacyjne i tu już pierwsze rozczarowanie, zwyczajna szklanka bez loga festiwalu i smyczy do noszenia go. Sam obiekt też nie rozpieszczał swoim wyglądem i jakoś mało pasował do stylu elegancki z którym często wiąże się whisky. Obejrzałem na szybko wszystkie stoiska i tu też kolejne rozczarowanie, część z nich to był blat od szatni czyli w skrócie wystawione od tak butelki i w tle rozstawione logo stanowiska, ale te które miały zewnętrzną stronę korytarzu już wyglądały bardzo fajnie jak np stanowisko Domu Whisky. Pierwsze stanowisko od którego zacząłem degustacje był stanowisko Rage Whisky, jeden z produktów Stilnovisti i tu okazało się że w ofercie jest nowy Rage. Nie było o nim mowy na informacjach płynących przez facebooka, a na miejscu nie było informacji o oficjalnej premierze, na stoisku również nie uzyskałem informacji na temat samego produktu, ale z to uświadczyłem znakomitego drinka molekularnego(połączenie Rage Whisky w pipecie z piwnymi lodami z dodatkiem syropu z palonego dębu z piaskiem z orzechów i kiełkami.) autorstwa Patryka Wojciechowskiego i Adam Hołoga. Następnie chodzą po stanowiskach spotkało mnie kolejne rozczarowanie, gdyż na facebooku było sporo informacji było na temat whisky, które będą oferowane podczas festiwalu, jednak nie było informacji na temat, że będą dostępne odpłatnie, a wiele pozycji na wcześniejszych festiwalach były dostępne w cenie biletu. Do tego doszedł fakt, że Laphroaig pokazał się na kilku stanowiskach i dla ty samych wypustów były różne ceny na różnych stanowiskach. No ale czas do przejścia do pozytywnych aspektów, miejsce zlotu miało szeroki korytarz, co sprawdziło się koło godziny 16, kiedy była najwięcej ludzi, gdyż można było się swobodnie poruszać, a sprzedano ponad 2500 biletów. Brakowało mi jednak przestrzeni do posiedzenia, gdyż spotkałem paru znajomych z którymi chciałem porozmawiać lub poczekać, aż whisky się otworzy. Dobrze, że pogoda dopisała i można było wyjść na zewnątrz. Oczywiście przed wejściem były rozstawione food trucki, dzięki temu na otwartym powietrzu można było uzupełnić siły. Brakowało mi jedynie stolików przy których można było zjeść. Na terenie Festiwalu była też “kantyna”, ale wyglądem i zapachem nie zachęcała do skorzystanie z jej oferty. Podczas festiwalu odbyły się Highlands games, jednak nie widziałem tych zawodów, gdyż byłem zajęty degustowaniem, więc nie mogę się wypowiedzieć jak to wyglądało, podobnie było też z “pojedynkiem bokserskim”. Z relacji zdjęciowych wyglądało to dość ciekawie.

IMG_20160403_111536_new

IMG_20160402_121244

IMG_20160403_122513

IMG_20160403_122525

IMG_20160403_122540

IMG_20160403_122614

IMG_20160403_122633

IMG_20160403_122645

IMG_20160403_122738

IMG_20160403_122825

IMG_20160403_122833

IMG_20160403_122839

A teraz przejdźmy do stanowisk. Nie odwiedziłem wszystkich, z racji tego że część z nich znana była mi z poprzednich festiwali lub miała ofercie whisky, które już miałem okazje próbować.Z stanowisk, które odwiedziłem zrobiły na mnie największe wrażenie to stanowisko Gordon & MacPhile, Koval, Best Whisky Marek, Rage Whisky, Whisky Embassy i Capratia. Gordon & MacPhile miał dużą ofertę whisky dostępną w cenie biletu, na stanowisku uzyskałem dużo informacji i oczywiście bardzo miłą atmosferę. Następnie stanowisko Koval, które miało w swojej ofercie ciekawe whiskey i rumy, które debiutowały w Polsce. Panowie starali się udzielić jak najwięcej informacji, zachęcali do degustacji. Było to jedyne stanowisko, które miało wszystkie alkohole w cenie biletu. Best Whisky Marek to stanowisko, którego nie trzeba przedstawiać, ogromna ilości rzadkich whisky w dobrych cenach, a wystawcy w miły i fachowy sposób opowiadali o każdej z whisky. Kolejne stanowisko to Capratia, dla odmiany prezentował polską wódkę leżakowaną w beczkach, miła obsługa, dużo informacji, a jeszcze więcej zaskoczeń na podniebieniu. Wizualnie podobało mi się również stanowisko z cygarami Caballero Cigars. Ciekawą aranżacje swojego stanowiska miał Dom Whisky i oczywiście atrakcyjne ceny whisky. Bardzo miły czas spędziłem również na stanowisku Whisky Embassy i Świat whisky.

Czas na ciekawe whisky, które miałem okazje degustować i uważam za swoiste odkrycia. O każdym z poszczególnych trunków napisze wkrótce więcej.

IMG_20160402_150129

Carpatia 1996,1997,1998,1999 – zacznę od naszego narodowego napitku czyli starek. Z czterech degustowanych Carpati najlepsza dla mnie była wersja 1998 ale jak by mi ktoś dał ten trunek do spróbowani w ślepych testach nigdy bym nie powiedział że to wódka, raczej że coś miedzy rumem a whisky.

IMG_20160403_171451

Dalmore King Alexander III- mega bomba sherry, chyba najlepsza whisky jaka piłem podczas festiwalu.

IMG_20160402_131109

The Quiet man 8 Years Old – 8 latni whiskey z nowej Irlandii. Produkt ma być wkrótce dostępny na rynku W smaku rewelacyjnie delikatny słodko-cytrusowy whiskey.

IMG_20160402_120120

Rage 9 yo – pyszna słodka ponad 65% whisky, z dużym akcentem cytrusów.

IMG_20160402_124615

G&M: Fettercairn 1997-2014 – naprawdę ciekawy trunek, z akcentem sherry

IMG_20160403_155810

G&m Imperial 1996 -2015 – dzięki tej whisky mogłem się dowiedzieć jaki smak whisky miła w latach 70′

IMG_20160402_134055

Glencadam 14 – przyjemna whisky z dużym akcentem sherry.

IMG_20160403_153141

Fujikai – Japoński malt w butelce jak do piwa z ciekawym aromatem ziemi mieszającej się z cytrusami.

IMG_20160403_170020

Jefersn Ocean – Jedne z alkoholi które minie zaskoczył swoją złożeniem smaków i słonym finishem.

IMG_20160403_173805

Wolfburn – Whisky o której robi się głośno i po spróbowaniu jej juz wiem dlaczego. Ciekawy destylat jak na 3 lata dojrzewania.

Podczas festiwalu również odbywały się Master Classy. Tu organizatorzy spisali się na medal, master classów było dużo. Sale profesjonalnie przygotowane, kieliszki z logo, papierowe podkładki na których można było zrobić notatki z degustacji, firmowy długopis, pipety, osobne szklanki na wodę. Na sali był tłumacz, a uczestników nie znającym angielskiego rozdawano urządzenia, przez które komunikował się z nimi tłumacz. Uczestniczyłem tylko w jednym z Master Class’ów : Gordon & MacPhail prowadzonych przez Jana Sokołowskiego i Charles MacLean. Jan przybliżył nam historię firmy Gordon & MacPhail, a Charles MacLean był naszym przewodnikiem po degustowanych whisky. Podczas degustacji była możliwość spróbowani prawdziwych perełek: Mortlach 21 Y.O, Linkwood 24 Y.O., Macallan Speymalt 1997, Clynelish 1997 CS, Caol Ila 2001 CS. Naprawdę rewelacja.

IMG_20160403_130318

IMG_20160403_140905

Podsumowując, festiwal miał kilka niedociągnięć, ale to pierwszy festiwal i jak mówi przysłowie “nikt nie urodził się w wieku 2 lat”. Myślę, że organizatorzy wyciągną wnioski z informacji od uczestników. Już jest zapowiedź drugiego, więc myślę że za rok już będzie rewelacja. Dla mnie to kolejny udany festiwal. Nowe znajomości, odświeżone znajomości z poprzednich festiwali, nowe zdegustowane whisky. Ciekawym zjawiskiem jest dla mnie, to że buduje się już pewne grupa stałych festiwalowych bywalców i jest ona dość liczna. Usłyszałem też dużo pochlebnych opinii na temat jak mój blog się zmienił i że wielu osobą się podoba.

IMG_20160403_141205

2 odpowiedzi do artykułu “Poznań Whisky Show 2016 – relacja

  1. Pingback: Podsumowanie Festiwali 2016 - Stanowski.it

  2. Pingback: Degustacja #243 - The Quiet Man 12 Year Old - Stanowski.it

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Stanowski Whisky & Spirit Blog

Aby przeglądać treść bloga, musisz być osobą pełnoletnią (18+)