Kilka słów o degustowanym trunku:
Bumbu rum na pólkach sklepowych przyciąga wzrok głównie butelką i tłoczeniem à la dwóch skrzyżowanych kości i charakterystycznym korkiem. Najczęściej można ją spotkać w dwóch wersjach Orginal, czyli przezroczysta butelka i czarnej, czyli XO. Z czego ten pierwszy nie jest rumem, tylko likier na bazie rum z przyprawami. Jest jeszcze edycja w białej butelce, która jest likierem na bazie rumu z kokosem, kardamonem, mięta i cynamonem.
Bumbu Rum Company znajduje się na Barbadosie, destylarnia została założona w roku 1893. Używana tu jest destylacja kolumnowa, do tego destylarnia używa lokalnego ujęcia wody i lokalnej trzciny cukrowej. Jednak też do tego się nie ograniczy i korzysta z rumu, jak i trzciny cukrowej z całego regionu Karaibów.
Bumbu XO rum co ciekawe jest destylowany w Panamie w destylarni Don Jose. Rum destylowany jest w kolumnie destylacyjnej. Dojrzewa do 18 lat w beczkach po Burbonie, a następnie jest przelewany na finishowanie do beczek po Sherry. Niestety nie ma informacji o tym, czy został użyty system solera, czy też beczki dojrzewają w innym miejscu, gdyż gdyby cały proces maturacji odbywał się w Panamie, to w beczkach za wiele rumu by nie zostało po takim ilości czasu. Rum jest butelkowany z mocą 40%.
Nota degustacyjna:
NOS: Słodki, bogaty w aromacie, owoce tropikalne: ananasa, papaja, pomarańcza, daktyle, rodzynki, miód, wino, czekolada, cynamon.
SMAK: Słodki, delikatny, owoce tropikalne jak ananas czy papaja, pomarańcza, czekolada, pieprz, cynamon, imbir, gałka muszkatołowa, rodzynki, daktyle, miód, dębina, wanilia.
FINISH: Słodki, pełny, pomarańcza, dębina, przyprawy korzenne jak cynamon, gałka muszkatołowa, dębina
ABV: 40%
WIEK: 18 lat
REGION: Panama
Subiektywnie ode mnie:
Zacznijmy od butelki, która moim zdaniem, jeśli chodzi o wygląd, to została genialnie zaprojektowana. Cała czarna z motywem à la krzyża z kości, a do tego wystający korek. Wszystko to daje eleganckiego sznytu w pirackim stylu. Wizerunkowo bardzo do mnie przemawia i z wizualnego aspektu to dobry pomysł na prezent.
W aromacie rum jest mocno zaskakujący, jest dużo słodycz w pierwszym odbiorze, jednak po chwili wyłania się pomarańcze, wanilia, owoce tropikalne, czekolada, trochę wina. W sumie za każdym razem jak przyłożyłem nos do kieliszka, to pojawia się coś nowego. To powoduje, że rum ten można długo odkrywać i się nim delektować. W smaku rum jest zbliżony do aromatu, jest tu też sporo słodyczy, owoców tropikalnych, pomarańczy, czekolady jednak w końcówce zdecydowanie mocniej odczuwalne są przyprawy korzenne jak cynamon, gałka muszkatołowa, imbir czy pieprz. Rum ma dobre przejście od słodyczy do wytrawności, wyczuwalny też jest wpływ Sherry w postaci suszonych owoców. Finish na początku jest słodki, trochę czekolady, pomarańczy, jednak szybko ujawniają się przyprawy korzenne, które są dość pikantne i dębina. Posmak ich utrzymuje się przez dłuższą chwilę i potrafi być rozgrzewający.
Całość w odbiorze jest ciekawa, sporo się dzieje. Z każdym zbliżeniem kieliszka do nosem, łykiem ujawnia się coś nowego. Rum jest łatwo pijalny i przez dobry balans przejście między słodyczą a wytrawnością można się nim długo cieszyć. Do tego ładna butelka cieszy oko. Z mojej perspektywy można już kupić na prezent i będzie to trafiony zakup. Pozycja warta też do domowego barku, do wypicia na czysto lub w koktajlu. W moim przypadku zrobiłem na nim rum sour i wyszło bardzo smacznie. Polecam spróbować!
Cena: 165-180 PLN
Można kupić np. tutaj:
Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji i noty smakowej. Jeśli Ci się podobała, proszę zaglądaj tu częściej lub na FB czy Instagramie.
Autor: Rafał Stanowski





