Recenzja #261 – Wild Fields Polish Whisky

Recenzja #261 – Wild Fields Polish Whisky

Wild Fields Silesian Beskids Polish Whisky trafiał w mojej ręce dzięki uprzejmości Mundivie – która jest właścicielem takich marek jak Miodula. To już moje drugie do marki Wild Fields. Kilak lat temu recenzowałem Wild Fileds Single Grain Whisky. Sprawdźmy jak wygląda edycja Single Malt whisky.

Wild Fields Polish Whisky
Wild Fields Polish Whisky

Na etykiecie jest podane dużo informacji na temat samej whisky. Single Malt Whisky mówi nam, że alkohol został uzyskany ze słodu jęczmiennego. Whisky została wydestylowana i za beczkowana w lutym 2018 roku. Przez 3 lata dojrzewała w średnio wypalonej beczce pierwszego napełnienia z polskiego dębu o pojemności 225 litrów. W Maju 2021 nastąpiło butelkowanie z mocą 46,5%. Whisky nie była poddawana procesowi filtracji na zimno i posiada naturalny kolor. Jak sam producent informuje whisky ta został stworzona we współpracy z Master Distiller Johnem McDougallem, którego podpis znajdziemy na etykiecie butelki jak i etykiecie. Moja butelka jeszcze była zapakowany w ozdobny kartonik.

Wild Fields Polish Whisky
Wild Fields Polish Whisky

Nota degustacyjna:

NOS: Słodki, dużo dębiny, wiśnia, wanilia, miód, imbir, cynamon – generalnie przyprawy korzenne.
SMAK: Słodki, dębina, miód, pieprz, imbir, goździki, oleista.
FINISH: Słodki, dębina, pikantny, rozgrzewający.
ABV: 46,5%
WIEK: 3-letnia
REGION: Beskid Śląski / Polska

Subiektywnie ode mnie:

Pierwszą rzecz na którą chciałbym zwrócić uwagę, która jest moim zdaniem na duży plus, to to, że na etykiecie z przodu jak i tyłu mamy sporo informacji o whisky, z czego powstała, kiedy, jak dojrzewała. Na kartoniku jest też mała nota degustacyjna, która może nam pokazać czego możemy spodziewać się po zawartości butelki. Zaś sama butelka jest klasyczna, etykieta tak samo. Prosta przejrzysta, podkreślająca skąd whisky podchodzi.

Wild Fields Polish Whisky
Wild Fields Polish Whisky

Przy pierwszym zbliżeniu nosa do kieliszka dostaniemy duży strzał słodycz i dębiny, potem pojawi się wiśnia, miód, wanilia, przyprawy korzenne. Jednak jeśli damy whisky chwilę poleżeć w kieliszku, nas nos dostanie całkowicie inną paletę zapachową. Będzie słodycz, trochę mokrego kartonu, wiśnia, więcej przypraw korzennych jak goździki, imbir, no i oczywiście dębina. Z czasem te aromaty się harmonizują i są przyjemna dla nosa. W pierwszym łyku możemy doświadczyć ostrości pikantności, jednak każdy już kolejny jest przyjemny dla języka, dużo słodycz, dominuje dębina z przyprawami. W tle jest trochę miodu i wanilii. Finish jest zdominowany przez dębinę, przyprawy i pikantność – która jest odczuwalna dopiero po chwili z naciskiem na czarny pieprz.

Wild Fields Polish Whisky
Wild Fields Polish Whisky

Gdybym dostał whisky tak w ciemno, mój pierwsza myśl byłaby, że to bourbon. Whisky w pierwszym zetknięciu z nią może wydawać średnio przyjemna w odbiorze, jednak to tylko pierwsze wrażenie. Whisky potrzebuje chwilę poleżeć i dostać powietrza. Dopiero wtedy ujadania to co najlepsze w niej, a i trzeba pamiętać, że mamy tu tylko 3-letnią whisky. Za cenę 100 zł za butelkę mamy dobrą pozycję. Mojej perspektywy z jednej strony jako ciekawostkę bo jest użyta beczka z polskiego dębu, z drugiej to dobra pozycja do koktajlu typu whisky sour.

Cena: 99 -129 PLN

Można kupić np. tutaj:

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji i noty smakowej. Jeśli Ci się podobała, proszę zaglądaj tu częściej lub na FB czy Instagramie.

Autor: Rafał Stanowski

mm

Nazywam się Rafał Stanowski. Moja przygoda z whisky zaczęła się około 2007 roku od zbierania miniaturek alkoholi – najczęściej 50 ml. Byłem wtedy na pierwszym roku studiów. Oczywiście zdarzało się wtedy z kolegami pijać whisky z colą. Na czwartym roku miałem okazję uczestniczyć w wieczorze szkockim, gdzie nauczyłem się sztuki degustacji. Wtedy to zaczęło we mnie kiełkować zainteresowanie whisky. Po studiach dostałem pracę jako inżynier ds. testowania oprogramowania w branży telekomunikacyjnej, a to już pozwoliło próbować lepszych trunków. Pod koniec 2014 roku postanowiłem założyć blog, aby móc dzielić się moją wiedzą i notami degustacyjnymi. I tak moja przygoda po tym arcyciekawym świecie cały czas trwa do dnia dzisiejszego… Zapraszam do odkrywania whisky ze mną!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *