Degustacja #261 – Edradour Ballechin Double Malt Double Cask 8 Year Old

Degustacja #261 – Edradour Ballechin Double Malt Double Cask 8 Year Old

Kilka słów o degustowanym trunku:

Edradour Ballechin Double Malt Double Cask 8 Year Old trafiłem podczas jednej z edycji Whisky Day w Krakowie. Stwierdziłem już w tedy, dobre to i wziąłem na drogę sampla. Ten trochę przeleżał na moje półce, aż przyszedł na niego czas.

Edradour Ballechin Double Malt Double Cask 8 Year Old
Edradour Ballechin Double Malt Double Cask 8 Year Old

Edradour Ballechin Double Malt Double Cask 8 Year Old pochodzi z jednej z najmniejszej destylarni w rejonie Highlands w Szkocji czyli Edradour. Whisky jest ciekawie zestawiona, bo z dwóch rodzajów whisky produkowanej przez destylarnię. Przez rodzaj tu rozumiem, whisky dymną (Ballechin) i klasyczną (Edradour), bez dymu – chyba w języku angielskim jest to dużo łatwej to wyrazić/opisać 2-3 słowach. Wracając, pomieszali to dwie whisky w stosunku 1 beczka Edradour z beczek po sherry i 3 beczki Ballechin z beczek po bourbonie. Na etykiecie jest rok w którym napełniano poszczególne beczki i ich numery. W moim przypadku jeśli chodzi o beczkę sherry to miała numer 563, a w przypadku beczek po bourbonie to były 55/57/58. Destylaty dojrzewały 8 lat. Whisky została zabutelkowana z mocą 46%, posiada naturalny kolor i nie była filtrowana na zimno.

Edradour Ballechin Double Malt Double Cask 8 Year Old
Edradour Ballechin Double Malt Double Cask 8 Year Old

Nota degustacyjna:

NOS: Wytrawny, Sherry, daktyl, czekolada, lekko dymny, miód, rodzynki, cynamon.
SMAK: Słodka, delikatna, dymna, miód, Sherry, pomarańcza, czekolada, rodzynki, daktyle, gałka muszkatołowa, pieprz.
FINISH: Słodki, Sherry, miód, dym, przyprawy korzenne.
ABV: 46%
WIEK: 8-letnia
REGION: Highlands/Szkocja.

Subiektywnie ode mnie:

Whisky dałem trochę czasu w kieliszku, nie śpieszyłem się do niej. Zdjęcie zrobiłem, znalazłem stare z festiwalu na telefonie, obrobiłem, wysłałem. I tak o to z wolna w moim kierunku zaczął dochodzić aromat Sherry i lekka nutka dymu. Gdy już przyszedł, ten czas na odkrywanie, potwierdziło się, jest Sherry, jest wytrawność, jest słodycz. I nagle dochodzi do tego lekki dym, taki a’la z ogniska. Zanurzam nos w kieliszek, a tam jeszcze pomarańcze, czekolad, daktyle, rodzynki, przyprawy korzenne, gdzieś w tle. No, pysznie to pachnie, nie narzuca się, poukładane, pasuje do siebie. Aromaty świetnie się przenikają. Pora na kolejny krok, smak. Na języku whisky jest delikatna, słodka, bardzo pijalna, nie czuć wpływ alkoholu. Po chwili pojawia się mód, Sherry, słodko, jest ale nie za bardzo, tak w sam raz, dochodzi ogromne uderzenie pomarańczy, a zaraz w kolejce ustawiły się daktyle i rodzynki, a nawet czekolada. Końcówka należy do przypraw korzennych, gdzie jest cynamon, gałka muszkatołowa i czarny pieprze. Tego jest trochę na spółkę z dębioną, co stanowi idealną przeciwwagę do słodkiego początku. Finish, to już ostatni element, tu jest szybko, jest trochę słodycz trochę sherry, miodu, dym, przyprawy korzenne i trochę dębiny. Jednak każdy kolejny łyk podbija odczucie dymu, pojawia się przyjemny rozgrzewający efekt. I z każdym łykiem robi się coraz przyjemniej.

Edradour Ballechin Double Malt Double Cask 8 Year Old
Edradour Ballechin Double Malt Double Cask 8 Year Old

Podsumowują, solidna, dobra pozycja. Na dzień pisania sprawdzałem czy jest dostępna w sklepach, niestety już nie. W sumie to się nawet nie dziwię. Zostaje szukać w drugim obiegu. A czy warto? Tak i to bardzo. W sumie to powinienem go wypić dużo wcześniej, może w tedy bym od razu kupił butelkę. No cóż, takie życie. Gorąco polecam!

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji i noty smakowej. Jeśli Ci się podobała, proszę zaglądaj tu częściej lub na FB czy Instagramie.

Autor: Rafał Stanowski

mm

Nazywam się Rafał Stanowski. Moja przygoda z whisky zaczęła się około 2007 roku od zbierania miniaturek alkoholi – najczęściej 50 ml. Byłem wtedy na pierwszym roku studiów. Oczywiście zdarzało się wtedy z kolegami pijać whisky z colą. Na czwartym roku miałem okazję uczestniczyć w wieczorze szkockim, gdzie nauczyłem się sztuki degustacji. Wtedy to zaczęło we mnie kiełkować zainteresowanie whisky. Po studiach dostałem pracę jako inżynier ds. testowania oprogramowania w branży telekomunikacyjnej, a to już pozwoliło próbować lepszych trunków. Pod koniec 2014 roku postanowiłem założyć blog, aby móc dzielić się moją wiedzą i notami degustacyjnymi. I tak moja przygoda po tym arcyciekawym świecie cały czas trwa do dnia dzisiejszego… Zapraszam do odkrywania whisky ze mną!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *