Degustacja #261 – Ardbeg An Oa

Kilka słów o degustowanym trunku: Ardbeg An On

Ardbeg An Oa

Ardbeg An Oa

Ardbeg An Oa swoją premierę miała w Polsce we wrześniu 2017 roku. Nazwę „An Oa” wymawia się jako „Anoo”. Została ona zaczerpnięta od nazwy półwyspu znajdującego się w południowej części wyspy. Kiedyś ta cześć wyspy była zamieszkiwana przez ponad 2 000 ludzi. Jednak w wyniku decyzji o zwiększeniu przestrzeni do wypasania owiec, ludność ta została wysiedlona. Wysiedleńcy rozeszli się więc po świecie, o czym świadczą np. ogłoszenia w australijskich gazetach z ofertami sprzedaży ich ulubionej whisky. Przyrzekli jednak, że kiedyś powrócą na te tereny.
Woda do produkcji whisky jest pobierana z jeziora Uigeadail. Co ciekawe, ma stężenie fenoli na poziomie 0,5 ppm (ang. part per milion – liczba części na milion). Słód podczas suszenia jest opalany torfem wydobywanym na wyspie. Uzyskany spirytus dojrzewa w trzech rodzajach beczek: z europejskiego dębu po słodkiej sherry PX, w świeżych beczkach tzn. Virgin Cask i w beczkach z białego dębu po burbonie. Następnie whisky jest zlewana do specjalnie zaprojektowanych beczki, wykonanej z francuskiego dębu, zwanwj „Gathering Vat”. Łącznie czas dojrzewania wynosi około 10 lat. Po czym whisky jest rozcieńczana do poziomu 46,6% i butelkowana. Whisky nie jest poddawana procesowi filtracji na zimno.

Ardbeg An Oa

Ardbeg An Oa

Nota smakowa:

WZROK: Jasno złota.
NOS: Słodki, cytrusy, torf, zboża, wędzonka, wanilia, sherry, sól morska, biały pieprz.
SMAK: Słodka, cytrusy, zioła, trawa cytrynowa, zboża, sól morska, wanilia, pieczone jabłka.
FINISH: Słodki, cytrusy, torf, sól morska, pieprz, dębina.
ABV: 46,6%
WIEK: NAS- bez określenia wieku.
REGION: Islay/ Szkocja.

Subiektywnie ode mnie:

Ta edycja może pozytywnie zaskoczyć lub rozczarować. Mnie dwa razy rozczarowała, po czym pozytywnie zaskoczyła. Dlaczego rozczarowała? Bo jest lekka, przyjemna cytrusowa. Coś jak nie Ardbeg, bo ani torfu tu za specjalnie nie ma, sporo brakuje też do klasycznego Ardbeg Ten. Każdy fan zapachu i smaku typowo ardbegowego może się tu rozczarować, bo ta edycja tego nie ma. Czemu jednak mnie zauroczyła? Bo jest inna. To jest whisky, która moim zdaniem jest wstępem do Arbega, oswojeniem się z nim, mimo tego, że poziom zatorfienia w An Oa i TEN jest dokładnie taki sam. Moim zdaniem, jest to dobry krok, aby poszerzyć grono odbiorców. Jednak co by nie było, będę i tak nadal fanem Ardbega TEN i przyrządzanego na nim smokey sour.

Cena: 230-315 zł

W chwili pisania postu Ardbeg An Oa można kupić np. tutaj:

  1. https://sklep-domwhisky.pl/
  2. https://singlemalt.pl/
  3. https://propaganda24h.pl/

Autor: Rafał Stanowski

mm

Nazywam się Rafał Stanowski. Moja przygoda z whisky zaczęła się około 2007 roku od zbierania miniaturek alkoholi – najczęściej 50 ml. Byłem wtedy na pierwszym roku studiów. Oczywiście zdarzało się wtedy z kolegami pijać whisky z colą. Na czwartym roku miałem okazję uczestniczyć w wieczorze szkockim, gdzie nauczyłem się sztuki degustacji. Wtedy to zaczęło we mnie kiełkować zainteresowanie whisky. Po studiach dostałem pracę jako inżynier ds. testowania oprogramowania w branży telekomunikacyjnej, a to już pozwoliło próbować lepszych trunków. Pod koniec 2014 roku postanowiłem założyć blog, aby móc dzielić się moją wiedzą i notami degustacyjnymi. I tak moja przygoda po tym arcyciekawym świecie cały czas trwa do dnia dzisiejszego… Zapraszam do odkrywania whisky ze mną!

Please follow and like us:
0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Enjoy this blog? Please spread the word :)

%d bloggers like this: